Obserwatorzy

wtorek, 16 kwietnia 2013

Dojrzała maracuja peeling do ciała Joanna


Gruboziarnisty peeling do ciała
Dojrzała Maracuja
Fruit Fantasy
Joanna


Dam Wam odpocząć od recenzji saszetkowców, ale oczywiście w najbliższym czasie jeszcze do nich powrócę :-)
 A dzisiaj napiszę o peelingu, który bardzo miło mi się używało.  



Informacje od producenta:
 Peeling doskonale  usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Sprawia, że ciało staje się doskonale wygładzone i odświeżone.


Skład:
Aqua, Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Parfum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Xanthan Gum, Triethanolamine, Polyquaternium-7, Propylene Glycol, Passiflora Edulis Fruit Extract, Disodium EDTA, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, CI: 60730, CI: 16255


Moja opinia:
Pierwsze co mnie urzekło w tym peelingu to opakowanie: oryginalne, poręczne, wyróżniające się na  półce zarówno kształtem, jak i kolorem.  Dodatkową jego zaletą jest to, że "stoi na głowie" i ma zamkniecie na zatrzask, co jest niezwykle praktyczne, ponieważ nie mamy problemu z wydostaniem kosmetyku do ostatniej kropelki. Butelka jest przezroczysta, dlatego możemy kontrolować stopień zużycia. Pojemność 200 ml.
 Kolejny plus to kolor peelingu, prześliczny fiolet, który przyciąga wzrok.

Niewątpliwym atutem tego kosmetyku jest zapach: przepiękny, wyraźny, intensywny,  ale nienachalny. Nie wiem, jak pachnie maracuja, ale całkiem możliwe, że właśnie tak. Niestety zapach kompletnie nie jest wyczuwalny na skórze, zaraz po zastosowaniu ulatnia się niczym przysłowiowa kamfora.
Peeling ma  gęstą, galaretowatą konsystencję. W niej znajduje się ogrom bardzo dużych, ostrych drobin ścierających, które nie rozpuszczają się podczas masażu. Za to świetnie masują i peelingują ciało.
Dodam tylko, że jest to najmocniejszy peeling, jaki miałam do tej pory.

A co z działaniem: Po jego zastosowaniu skóra jest wygładzona, oczyszczona i przygotowana na przyjęcie mazidła do ciała. Co tu dużo pisać po prostu... świetnie się sprawdza w swojej roli.

Peeling ten nie spowodował u mnie podrażnienia ani uczulenia.


Podsumowując: bardzo go polubiłam i chętnie sięgnę po inne jego wersje zapachowe.

Jaki jest Wasz ulubiony peeling do ciała?? 
Na który, według Was, warto się skusić??


46 komentarzy:

  1. Ooo, ja aktualnie tez używam gruboziarnistej Joanny ale o zapachu rajskiego jabłuszka. Zapach ma obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten zapach rajskiego jabłuszka tez mnie kusi...musi obłędnie pachnieć :-)

      Usuń
  2. Też miałam ten peeling - spisywał się świetnie i ten zapach... również skusiłam się na ananasową wersję i tak samo przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli pozostałe pachną tak ślicznie jak ten, to na pewno je wypróbuję :-)

      Usuń
  3. A ja miałam malinowy, i to są chyba moje ulubione peelingi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. malinowy też jest na mojej liście zakupowej :-)

      Usuń
  4. Nie skusze sie ze wzgledu na sklad :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi ten peeling na szczęście żadnej krzywdy nie zrobił....chyba mam odporną skórę :-)

      Usuń
  5. Ale się zgrałaś- akurat niedawno skrytykowałam u siebie mały peeling Joanny i w komentarzach dziewczyny pisały, że ten jest dużo lepszy :D i proszę, kolejne potwierdzenie tych słów, będę musiała spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. telepatia jakaś czy co?? ;-)
      małe też lubię, ale coraz rzadziej po nie sięgam - ten większy, jak dla mnie, dużo fajniejszy :-)

      Usuń
  6. Uwielbiam goooooo !!!!!!! zapach jesto błedny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak ... zapach jest megaaaa przepiękny :-)

      Usuń
  7. a ja nigdy nie próbowałam, ale myślę, że nadejdzie w końcu jego czas! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też dopiero niedawno się na niego skusiłam... wszystko przed Tobą :-)

      Usuń
  8. mam z tej samej serii peeling malinowy:) jest boski i obłędnie pachnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. malinowy mnie kusi ogromnie...już sobie wyobrażam jego zapach achhhhh

      Usuń
  9. Peelingów do ciała jeszcze nigdy nie używałam. Chociaż może by mi się przydał taki dobry i porządny. Zastanowię się nam nim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, nie dość, że działa to jeszcze fantastycznie pachnie :-)

      Usuń
  10. Ostatnio miałam go w ręce, ale ostatecznie odłożyłam :) marzy mi się grejfprutowy ten w mniejszym opakowaniu, ale nigdzie nie mogę go znaleźć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie te małe można znaleźć bez problemu, za to właśnie te większe są trudno dostępne ...

      Usuń
  11. Mam je na liście, jak gdzieś spotkam to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam - bardzo przyjemnie się je używa :-)

      Usuń
  12. Wygląda obłędnie :) Ja w tej chwili używam solnego z Perfecty, jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. działa tez fajnie ... peelingi Perfecty mam w planach kupić kiedyś :-)

      Usuń
  13. Fajny kolorek ma ten peeling. Ja obecnie używam borówkowego peelingu z Biedronki. Ślicznie pachnie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi ja też teraz używam borówkowego z Biedronki :-)

      Usuń
  14. Dla mnie najlepszy jest peeling kawowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ja to jednak za leniwa jestem na takie własnoręcznie robione peelingi ...

      Usuń
  15. Miałam go kiedyś, bardzo fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się ...używanie go to przyjemność :-)

      Usuń
  16. Ja go chcem, ale znaleźć go nie mogę ;D Normalnie w czarnej dziurze mieszkam ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi to całkiem jak ja ...ciężko dostać jakieś mniej znane kosmetyki ... pozostaje internet ...

      Usuń
  17. Muszę się kiedyś na niego skusić :) Ja uwielbiałam żel peelingujący o zapachu arbuza z Joanny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam ten żel peelingujacy z zielona herbatą - bardzo go polubiłam :-) jak tylko skończy mi się szlaban na zakup nowych żeli to się rozejrzę za tym arbuzowym :-)

      Usuń
  18. Kurczę, walnęli mu takie opakowanie jak od żeli Durexa xP No kajarzy mi się, że nie wiem =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak samo mi się skojarzyło :-p

      Usuń
  19. nie używałam jeszcze tego peelingu - ciekawy jest :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach ma obłędny i działanie przyzwoite - mam ochotę na inne zapachy :-)

      Usuń
  20. Nie raz zastanawiałam się nad tymi peelingami, ale zawsze wybierałam co innego. Widzę, że mam czego żałować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peeling jest bardzo fajny - warto wypróbować :-)

      Usuń
  21. Najmocniejszy? A dla mnie raczej delikatny, taki żel myjący :D Ale ja uwielbiam peelingi :) Żele mają faktycznie fajne zapachy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no najmocniejszy, te które miałam do tej pory to przy tym zwykłe żele myjące ... ja jak do tej pory nie trafiłam na nic mocniejszego ...

      Usuń
  22. Nie używałam tego, ale z Joanny często mam peeling - te mniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te małe peelingi Joanny łatwiej dostać w sklepach, przynajmniej u mnie, dlatego często po nie sięgam

      Usuń

Blogger news

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...