Obserwatorzy

poniedziałek, 23 września 2013

Złoto, kofeina i guarana, a to wszystko w peelingu Eveline



Złoty peeling - masaż drenujący 
z kofeiną
Slim Extreme 4D
kuracja z czystym 24- karatowym złotem 
Eveline 


Jakiś czas temu na blogach było głośno o tym serum, u  mnie jak zwykle wszystko z lekkim poślizgiem. Peeling dostałam w czerwcu i zanim wzięłam się za niego był sierpień. Lubię kosmetyki pielęgnacyjne tej firmy więc ten peeling bardzo mnie ucieszył. Żałuję jedynie, że nie dokupiłam sobie do kompletu serum z tej serii, ale przepadło....





Informacje od producenta:

Złoty peeling - masaż drenujący to innowacyjny produkt wyszczuplający zainspirowany najnowszymi osiągnięciami światowej kosmetologii i medycyny estetycznej. Peeling - masaż skutecznie złuszcza martwy naskórek, przywracając skórze blask i świeżość. 
Czyste 24-karatowe złoto, działając w synergii z bogatym w kawas hialuronowy bioHyaluron Slim Complex, guaraną, kofeiną, skutecznie stymuluje mikrokrążenie w tkance podskórnej, usuwa gromadzące się w komórkach toksyny, w rezultacie zauważalnie redukując cellulit.  Innowacyjny kompleks Lipomoist 2013 zawierający ekstrakt z alg , bogaty w peptydy, mikroelementy oraz witaminy, tworzy na powierzchni skóry mikrosiateczkę zapobiegającą parowaniu wody z naskórka. Nawilża, wygładza, ujędrnia oraz zwiększa przenikanie składników aktywnych w głąb skóry intensyfikując efekt wyszczuplający. D-panthenol koi i łagodzi podrażnienia.
Innowacyjna formuła bogata w aktywne mikrogranulki delikatnie usuwa obumarłe komórki, likwidując szorstkość i łuszczenie się naskórka. Rewitalizujący masaż odświeża i dodaje energii pozostawiając skórę jedwabiście gładką. Wygładzona i rozgrzana skóra jest gotowa na kurację antycellilitową.



Skład:
Aqua/Water, Sodium Laureth Sulfate, Polyethylene, Cocamidopropyl Betaine, Acrylates/C10-30 Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Cocamide DEA, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Caffeine, Glycerin, Butylene Glycol, Paullinia Cupana Seed Extract, Centella Asiatica Leaf Extract, Urea, Poliquaternium-7, Hyaluronic Acid, Gold, Xanthan Gum, Carrageenan (Chondrus Crispus), Glucose, Panthenol, Allantoin, Methylchloroisothiasolinine, Methylisothiasolinon, Parfum, Mica, Cl 77491, Cl 77492.


Moja opinia:

Peeling znajduje się w miękkiej, elastycznej  tubce o poj. w standardzie 200 ml (ja miałam opakowanie z dodatkowymi 50 ml).  Napisy na niej się nie ścierają, nawet pod wpływem wody.
Tuba miejscami jest przezroczysta, dzięki czemu dokładnie wiemy ile kosmetyku nam jeszcze zostało.Jest ona na tyle miękka, że bez problemu możemy z niej wycisnąć produkt. Ja swoją przecięłam dopiero przy ostatnim użyciu. Dodatkowym atutem, jest to, że tubka stoi na  głowie, więc peeling bardzo ładnie spływa nam na dół, nie musimy potrząsać opakowaniem, aby wydobyć produkt.
Jak widać zamknięcie typu "klik". Łatwo się je otwiera nawet mokrymi dłońmi.
 Szata graficzna miła dla oka, utrzymana w kolorach złota. Bardzo ładnie wygląda na łazienkowej półce, sprawiając wrażenie drogiego i ekskluzywnego kosmetyku.


Zapach, jak dla mnie, zbyt słaby i bardzo mało wyczuwalny, ale jednocześnie ładny i przyjemny. Po dokładnym i bliskim wwąchaniu się w niego wyczuwam jakąś cytrusową nutę (pewnie guarana). Ze względu na to, że jest słaby, nie zostaje na skórze po aplikacji. Miałam nadzieję, że wyczuję w nim zapach kawy, ze względu na zawartość kofeiny, ale niestety nie czuć jej w ogóle.

Konsystencja żelowa, półprzezroczysta, wygląda jakby była napowietrzona, można dojrzeć w nim jakby bąbelki powietrza.
W bazie zanurzone są niewielkie drobinki ścierające oraz złoty brokat. Według mnie tych drobinek, które mają peelingować i masować ciało, jest zbyt mało i dlatego musimy używać większej ilości kosmetyku, a co za tym idzie spada jego wydajność.
Kosmetyk jest dość gęsty dlatego bez problemu trzyma się ciała podczas masażu, nie spływa i bardzo dobrze rozprowadza się po ciele.
Pomimo tego, że drobinki są małe i niezbyt ostre,  bardzo dobrze radzą sobie z wygładzeniem ciała i usunięciem martwego naskórka.


Ze zmywaniem również nie ma problemu, nawet złote drobinki idealnie i w całości spłukują się z ciała. Peeling  nie pozostawia po sobie żadnej warstwy, czy to tłustej czy lepkiej.

Już po kilku użyciach dało się zauważyć znaczne wygładzenie skóry. Przy regularnym stosowaniu skóra stała się miękka i gładka.
Nie wysusza skóry, a nawet mogę powiedzieć, że lekko ją nawilżał - po jego zastosowaniu skóra nie wymagała natychmiastowego nałożenia balsamu czy masła nawilżającego. Na upartego można było pominąć ten krok. Ale skoro już moja skóra była gładziutka i wymasowana, to żal było to zmarnować. Zauważyłam, że w miejscach wymasowanych tym peelingiem wszelkie mazidła do ciała lepiej i szybciej się wchłaniały.


Oczywiście, nie ma co się łudzić,  cellulitu nie ruszył, ale wiadomo, że sam kosmetyk sobie z tym problemem nie poradzi. Gdyby tak było żadna z nas pewnie by go nie miała.

Podsumowując: bardzo fajny, dobrze działający kosmetyk; pewnie kiedyś do niego wrócę, ale wtedy zastosuję go w komplecie z serum z tej samej serii.


Lubicie kosmetyki pielęgnacyjne Eveline?? 
Jaki jest Wasz ulubiony??
 

48 komentarzy:

  1. Testowałam z Eveline wiele produktów. jak dla mnie nie mają powalającego działania. ale są w przystepnych cenach i rzeczywiście zdarza mi się do nich wracać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też co jakiś czas mam u siebie jakiś kosmetyk z Eveline - mają duży wybór produktów, a ceny rzeczywiście do przełknięcia :-)
      akurat ten peeling bardzo mi się spodobał i warto mu się przyjrzeć bliżej

      Usuń
  2. Lubię kosmetyki z tej serii, ale mój ostatni peeling z tej serii mnie zawiódł, także muszę się dogłębnie zastanowić czy sięgnę po ten polecany przez Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak wiadomo każda firma ma swoje perełki i bubelki, a dodatkowo, co pasuje jednej z nas nie pasuje drugiej, na szczęście na rynku mamy ogromny wybór kosmetyków i każda z nas znajdzie coś odpowiedniego dla siebie :-)

      Usuń
  3. Kiedyś bardzo lubiłam ich peeling cukrowy w pomarańczowej tubce. Świetnie sobie radził ze zdzieraniem martwego naskórka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cukrowego nie miałam jeszcze przyjemności używać, ale wszystko przede mną :-)

      Usuń
  4. mam takie, ale jeszcze go nie uzywalam, mam nadzieje ze bede zadowolona tak jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również mam nadzieję, że się u Ciebie sprawdzi :-)

      Usuń
  5. Bardzo fajnie wygląda to złotko ;) Lubię kosmetyki w miękkich, jak ta, tubkach, nie trzeba się wtedy namęczyć, żeby dostać się do zawartości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tubka bardzo dobrze się sprawdziła w użytkowaniu, miękka, elastyczna, można z niej wycisnąć kosmetyk do ostatniej kropelki :-)

      Usuń
  6. Ja w tym momencie z tej serii nam żel ujędrniająco wyszczuplający, powiem Ci że wyszczuplenie...wiadomo brak, ale ujędrnia też bardzo ładnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak napisałam nie ma co się łudzić, że sam kosmetyk nas wyszczupli czy zlikwiduje cellulit, ale jeśli działa ujędrniająco i wygładzająco i widać tego efekty to już jest fajnie

      Usuń
  7. Niestety nie miałam ale kupuję od nich sera na cellulit choć troszkę napinają porozciąganą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ochotę na tą serię antycellulitową :-)

      Usuń
  8. Testowałam ten produkt i napisałam opinię więc nie będę się rozpisywać ale musze powiedzieć, że dużo bardziej wolę domowy peeling kawowy, który jest na prawdę świetnym zdzierakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam wiele dobrego o tym kawowym peelingu, ja jednak zdecydowanie wolę gotowe kosmetyki
      jakoś nie uśmiecha mi się po peelingu kawowym ogarnianie wanny z pozostałości

      Usuń
  9. myślę, że by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam się za nim rozejrzeć :-) warto wypróbować

      Usuń
  10. Lubię peelingi Eveline, choć tego konkretnego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię, choć jeszcze wszystkich nie przetestowałam :-)

      Usuń
  11. Ja również polubiłam ten peeling - dobrze masował i wygładzał moje ciałko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo widzę, że nie tylko mi spodobał się ten peeling ...fajnie :-)

      Usuń
  12. pewnie też spodziewałabym się zapachu kawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety zapachu kawy w nim nie czuć, ale pachnie bardzo ładnie, da się wyczuć w nim mocną nutę cytrusową - taką ja lubię :-)

      Usuń
  13. Bardzo sobie cenię kosmetyki Eveline ;)
    Zarówno kosmetyki kolorowe jak i pielęgnacyjne sprawdzają się zawsze bez zarzutu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jednak z Eveline wolę kosmetyki pielęgnacyjne, chociaż i z kolorówki coś czasami wpadnie do koszyka, ale to zdecydowanie rzadziej

      Usuń
  14. Ogólnie wygląda luksusowo, tylko jakoś nie do końca pasują mi te złote drobinki w peelingu, ale w sumie dobrze, że w całości się spłukują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. złote drobinki bardzo łatwo i w całości się z ciała spłukują więc nie są problemem

      Usuń
  15. Miałam go i wg. mnie te złote drobinki są w nim niepotrzebny ale kosmetyk sam w sobie bardzo fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. złote drobinki to chyba bardziej dla ozdoby peelingu, ale faktycznie peeling bardzo fajny

      Usuń
  16. Chyba jednak wolę ostrzejsze zdzieraki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ten to raczej taki średniak z mocą, ale zaskoczył mnie, bo ładnie mi wygładził skórę

      Usuń
  17. Mam ten peeling i bardzo go lubię :) Dobrze, że nie ma parafiny w składzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też go polubiłam, mi akurat parafina w kosmetykach do ciała krzywdy nie robi

      Usuń
  18. miałam wersję zieloną tego peelingu, słyszałam że złoty jest mocniejszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zielonej nie miałam, ale skoro złoty jest mocniejszy od niego to się nie skuszę, bo wolę jednak mocniejsze zdzieraki

      Usuń
  19. Nie przepadam za peelingami z Eveline ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, u mnie sprawdzają się całkiem fajnie

      Usuń
  20. mialam kilka peelingow eveline, choc tego akurat nie. byly calkiem ok, ale szału nie robily. najlepszy peeling to taki z fusów kawy, z dodatkiem oliwki, ewentualnie imbiru jeśli ktos nie ma zbyt wrazliwej skory - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze żeby mi się robić ten z kawy chciałoooooo chyba jestem zbyt leniwa i wolę jednak gotowe kosmetyki

      Usuń
  21. Eveline produkty wyszczuplające mnie nie kuszą jakoś, kiedyś długo różne próbowałam i brak efektów, nie wierzę w nie...do tego potrzeba wiele samozaparcia i systematyczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez ćwiczeń i diety niestety się nie schudnie, a już na pewno nie za sprawą samego kosmetyku, a szkoda....

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. może kiedyś wpadnie w Twoje łapki :-)

      Usuń
  23. Ja z tej firmy chwaliłam sobie balsamy o pojemności 400ml.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie lubię kosmetyków o takiej pojemności.....całe wieki je wtedy zużywam, ale chętnie sięgam po te mniejsze

      Usuń
  24. Dla mnie zapach też mógłby być mocniejszy, bo jest bardzo ładny. Polubiłam ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak zapach zdecydowanie za łagodny i za słaby, ale działanie całkiem dobre

      Usuń

Blogger news

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...