Obserwatorzy

piątek, 3 stycznia 2014

denko listopad - grudzień 2013

Projekt Denko jest idealny dla mnie. Pozwala mi łudzić się nadzieją, ze jeszcze jakoś panuję nad moimi kosmetykami. Już dobre pół roku temu zaprzestałam kupowania hurtowych ilości kosmetyków. W tej chwili staram się sumiennie zużywać to, co posiadam.... a uwierzcie mi jest tego sporo :-/  Każde kolejne denko uszczupla moje zapasy i wywołuje uśmiech na twarzy :-)

Do tej pory denko gościło u mnie co miesiąc. Niestety w listopadzie kompletnie nie miałam czasu na robienie zdjęć, dlatego też w tym wpisie będziecie mogli zobaczyć moje dwumiesięczne zużycia :-) Ilość zdenkowanych kosmetyków może nie powala, ale zawsze to o te kilka rzeczy mniej w zapasach :-)


Oto pudełko denkowe z listopada i grudnia 2013 roku:





A w nim znalazły się takie puste opakowania:




Odświeżający żel pod prysznic z grejpfrutem i pomarańczą Joanna Naturia - ładnie, intensywnie pachnący żel, ale raczej na lato - więcej o nim można przeczytać  tutaj


Żel pod prysznic, ostatni już z trójki przywiezionej z Finlandii - fajnie się pienił, ładnie pachniał i skutecznie odświeżał ciało
Tonik bezalkoholowy Melisa Uroda - bardzo polubiłam ten tonik, dobrze się u mnie sprawdzał, zdecydowanie warto się za nim rozejrzeć, więcej o nim napisałam tutaj

Nawilżający płyn micelarny 4w1 Eveline - do zmywania codziennego makijażu ok, z mocniejszym radzi sobie średnio; więcej o nim tutaj

Dwufazowy płyn do demakijażu oczu Nivea - należy do tej kategorii kosmetyków, które albo się kocha albo nienawidzi; u mnie sprawdza się znakomicie, a więcej o nim przeczytacie tutaj






Hipoalergiczna emulsja do higieny intymnej Biały Jeleń - bardzo dobrze się u mnie sprawdziła, więcej o niej tutaj

Żel do higieny intymnej z ekstraktem z kory dębu Joanna Naturia - niby dobry, robił co miał robić, ale miał jedną wadę, która przeszkadzała mi w użytkowaniu; więcej napiszę o nim wkrótce.










Rozgrzewający balsam do stóp Pat&Rub - przepiękny zapach, jednak moich stóp nie rozgrzał; pełna jego recenzja tutaj

Krem do rąk CCS - bardzo fajny, przyjemny w użytkowaniu krem,  szybko się wchłaniał i nie pozostawiał tłustej warstwy

 







Dezodorant w sprayu Manila Bond - sama nie kupuję dezodorantów w takiej formie, ale jak dostanę, to zużyję

Mydło w płynie Apart - fajne kremowe mydło, nie przesuszało dłoni, ale zapach nie do końca mi odpowiadał. Z chęcią bym wypróbowała inna wersję zapachową. 











Cukrowo - orzechowy peeling do ciała Vintage Body Oil - fantastyczny zapach i świetne działanie popsuła gruba, tłusta warstwa, która zostawała po jego użyciu; jednak z chęcią przygarnęłabym masło do ciała z tej serii; pełna recenzja znajduje się tutaj

Mus do ciała czerwone owoce Ava - bardzo fajne mazidło do ciała, niestety z konsystencją musu niewiele ma wspólnego; więcej o nim tutaj









Maseczka pielęgnująca do włosów farbowanych z makiem i bawełną Joanna Naturia - używałam jako maskę i jako odżywkę do szybkiego spłukania, w obu wypadkach sprawdziła się znakomicie








Matująco - nawilżający krem na dzień Soraya - u mnie sprawdził się znakomicie, matowił na kilka godzin i nie przesuszał skóry; więcej o nim tutaj

Organiczny balsam do ust bawełna Bielenda - zdołałam zużyć tylko pół opakowania, jest ogromnie wydajny, jednak nie pomoże na popękane czy spierzchnięte usta






Maseczka redukująca zmarszczki Dermo Minerały - kupuje za każdym razem, gdy jest dostępna; więcej o niej tutaj

Odżywczo - relaksująca maseczka z ekstraktem z czereśni i imbiru Mincer - całkiem przyzwoita maseczka, ładnie nawilżyła i odżywiła skórę









Duet do stóp Granat Bielenda - fajny zestaw do pielęgnacji stóp, szczególnie peeling, więcej tutaj

Chusteczki nawilżane - stały punkt moich denek :-)









Uffffff..... troszke jednak tego było do ogarnięcia :-)

30 komentarzy:

  1. Cukrowo orzechowy peeling brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie nic z tego denka nie miałam, ale wiele mnie zaciekawiło, m.in. peeling do ciała Vintage :D A żele z Joanny mnie kuszą, ale w tych jadalnych smakach :D Ostatnio widziałam pierniczki, szarlotki, mmm :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tylko żel Naturia i żel do higieny Biały jeleń :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ten mus do ciała i używałam go latem i bardzo fajnie się sprawdzał ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. dużo tego, miałam kilka rzeczy najbardziej byłam zadowolona z maseczki Dermo Minerały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie z niecierpliwością wyczekuję, gdy maseczki z Dermo minerałów będą dostępne :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawi mnie ta maska do włosów z makiem Joanny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie takie małe to denko :)
    I mnie ciekawi ta maska do włosów Joanny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem nieźle Ci poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe denko, szkoda, że jeszcze nic nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Spore denko. Gratuluję tylu zużyć. Oby tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam tylko zel z Joanny ale w innym zapachu całkiem fajny był aczkolwiek są i lepsze żele :D
    A maseczką do włosów Joanny mnie zaciekawiłaś bardzo - muszę poszukać jej u siebie gdzieś :)

    OdpowiedzUsuń
  13. spore denko, ciekawe produkty, nie miałam niestety żadnego z nich.

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam tonik z Melisy. Czasami jest u mnie ok a czasami jak by mnie zapychał.

    OdpowiedzUsuń
  15. spore to denko ;d ja koniecznie muszę właśnie wypróbować toniku Melisy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. widzę pare znajomych kosmetyków :)))
    gratuluję zużyć :)) sporo tego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Maska z Joanny ciekawa - a denko ogólnie bardzo mi się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
  18. całkiem sporo Ci ubyło :) podziwiam za tę abstynencję zakupową - ja mimo ogromnego zapasu kupuję nadal i jak ostatnio policzyłam produkty z tych najpopularniejszych kategorii (czyli żele/płyny, masła/balsamy, kremy do rąk itp.) to się przeraziłam...

    OdpowiedzUsuń
  19. sporo tego... mi kompletnie nie idzie denkowanie ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uzbierała się troszkę przez te dwa miesiące, gratuluję :)
    Widzę bardzo fajne produkty, ja ostatnio również ograniczyłam kosmetyczne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Płyn z Eveline narazie sama stosuję, obecnie jest średniakiem:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Najważniejsze, że zużyte. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dużo osób poleca ten tonik melisy, skuszę się na niego i ja ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. no jest tego troszkę :)
    ja nie robię denka co miesiąc tylko co kilka,łatwiej mi wtedy wszystko kontrolowac :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja miałam maseczkę do włosów joanny z lnem, działała cuda ale od lat w sklepach już jej nie widzę.

    OdpowiedzUsuń

Blogger news

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...